|

Zamek w Ojcowie
fot.
Ojcow.pl |
Spadkobiercy Ludwiki Czartoryskiej, dawnej właścicielki
nieruchomości w Ojcowie, domagają się od Ojcowskiego Parku
Narodowego zwrotu gruntów, na których stoi m.in. zamek oraz
stare wille z przełomu XIX i XX w.
Pozew przeciwko Ojcowskiemu Parkowi Narodowemu złożyło w
krakowskim sądzie kilka dni temu dziewięciu spadkobierców
przedwojennej właścicielki, reprezentujących tak znane rody jak
Zamoyscy czy Czartoryscy. - Nie przypominam sobie podobnej
sprawy - przyznaje Magda Sikorska, rzeczniczka Ministerstwa
Środowiska.
Spadkobiercy dawnych właścicieli rozrzuceni są dziś po całym
świecie: od Szwajcarii po Włochy, Wielką Brytanię, a nawet Peru.
W Polsce wspólnie wynajęli kancelarię z Gdańska, która
przygotowała pozew i będzie reprezentować ich przed krakowskim
sądem. Na kilkudziesięciu stronach szczegółowo wyliczają, jakich
nieruchomości domagają się i na jakiej podstawie roszczą sobie
do nich prawa. To ponad 30 działek, na których znajdują się
m.in. ruiny ojcowskiego zamku, a także niezwykle cenne wille:
zbudowana w 1900 r. willa Jadwiga, w której dziś mieści się
siedziba dyrekcji Ojcowskiego Parku Narodowego, starsza o 10 lat
Willa pod Koroną, dawny Hotel pod Kazimierzem mieszczący obecnie
bibliotekę OPN czy licząca sobie 125 lat Willa pod Berłem.
Jeszcze w lipcu zeszłego roku spadkobiercy wzywali Ojcowski Park
Narodowy do ugody, ale do porozumienia z parkiem nie doszło. -
Nie wyraziliśmy na to zgody - podkreśla Roman Lubiniecki, radca
prawny OPN. Na ugodę nie zgodziło się wówczas również starostwo
krakowskie, na terenie którego znajduje się Ojcowski Park
Narodowy. - To perła Małopolski. Jesteśmy za tym, by Ojcowski
Park pozostał w dotychczasowym kształcie - tłumaczy Olgierd
Slizień, rzecznik krakowskiego starostwa powiatowego.
Przed wojną sporne nieruchomości były częścią ogromnego,
liczącego ponad 700 hektarów majątku Dobra Ojców należącego do
Ludwiki Czartoryskiej. Po 1945 r. został on znacjonalizowany
przez komunistyczne władze na podstawie dekretu PKWN z grudnia
1944 r. o przejęciu niektórych lasów na rzecz skarbu państwa.
Ale państwo położyło wówczas rękę nie tylko na gruntach, lecz
również na willach, hotelach, restauracjach, mieszkaniach, a
nawet zabudowaniach gospodarczych, gajówce i kościółku.
Początkowo należały do Lasów Państwowych, zaś w 1956 r. weszły w
skład utworzonego wówczas Ojcowskiego Parku Narodowego.
Domagający się zwrotu nieruchomości twierdzą, że przeprowadzona
po wojnie nacjonalizacja była bezprawna. "Sporne nieruchomości
nie stanowiły lasów ani gruntów leśnych. Były parcelami
budowlanymi bądź też obiektami o charakterze turystycznym,
uzdrowiskowym i rekreacyjnym" - podkreślają w pozwie gdańscy
prawnicy reprezentujący spadkobierców Ludwiki Czartoryskiej.
Powołując się na liczne opracowania historyczne, wskazują, że
sam Ojców przed wojną był uzdrowiskiem intensywnie odwiedzanym
przez kuracjuszy. Poza tym na części niezabudowanych parcel,
których zwrotu teraz domagają się krewni byłej właścicielki,
projektowano wówczas osiedle uzdrowiskowe. - Nie podlegały więc
pod działanie dekretu - uważają autorzy pozwu.
Spadkobiercy powołują się na niedawne orzeczenia sądów w
przypadku mienia znacjonalizowanego wskutek reformy rolnej,
które wskazywały, że zajęciu mogły podlegać tylko nieruchomości
służące gospodarce rolnej.
Lubiniecki zaznacza, że pozew nie dotarł jeszcze do OPN. -
Sprawa jest bardzo skomplikowana prawnie i społecznie. Żądane
przez drugą stronę nieruchomości to serce Ojcowskiego Parku
Narodowego i ich ewentualne zasądzenie przez sąd nie oznaczałoby
co prawda likwidacji parku, ale z pewnością bardzo poważnie
ograniczyłoby jego funkcję w zakresie ochrony przyrody -
podkreśla Lubiniecki.
Potwierdza to również rzeczniczka Ministerstwa Środowiska. -
Przekazanie w prywatne ręce terenów będących w obszarze parku
narodowego może rodzić komplikacje w ochronie przyrody. Dlatego
gdy mamy do czynienia z gruntami prywatnymi w obrębie parku,
staramy się je wykupić - mówi Sikorska.
Jakie są szanse na zasądzenie zwrotu? Przy wydawaniu orzeczeń w
sprawie zwrotu terenów w Tatrzańskim Parku Narodowym odrzucano
postulaty dawnych właścicieli, jeśli wywłaszczenie odbyło się
zgodnie z celem - czyli na potrzeby ochrony przyrody.
Przyjmowano jednak racje wnioskodawców, gdy cel wywłaszczenia
był inny. Autorzy pozwu przekonują, że w Ojcowie celem
wywłaszczenia w latach 40. ub. wieku nie była ochrona przyrody.
Prawnicy przyznają, że proces może być trudny i długi.
|